Wzrost płac największy od lat, ale tylko nominalnie
Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w 2017 r. 4530 zł i było nominalnie o 5,9 proc. wyższe niż w 2016 r. - wynika z danych GUS. I choć to największy wzrost od 2008 r., to jednak blednie po uwzględnieniu inflacji, która zjadła część podwyżek. Po jej uwzględnieniu siła nabywcza płac wzrosła o 3,9 proc. To mniej niż w latach 2014-2015, gdy realne wynagrodzenia zwiększyło się o 4,4-4,5 proc.
- To zagadka. W sytuacji, gdy bezrobocie było najniższe od 1991 r. i przedsiębiorcy mieli kłopoty za znalezieniem kandydatów do pracy, można było oczekiwać większych podwyżek - ocenia dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. Na trudności z rekrutacją pracowników wskazują m.in. badania NBP. Według nich w III kw. ubiegłego roku aż połowa firm w przemyśle przetwórczym i w transporcie miała wakaty.
- Podwyżki płac były umiarkowane, ponieważ dostosowują się zwykle do inflacji z pewnym opóźnieniem - mówi Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. Dodaje, że w skali całej gospodarki nie było jeszcze bardzo silnej presji pracowników na wzrost płac, choć rosła ona z kwartału na kwartał. Nie było też masowej skłonności pracodawców do podnoszenia wynagrodzeń, gdyż dostosowywali oni podwyżki do sytuacji dochodowej firm. - Ponadto chętnie zatrudniali cudzoziemców, którzy godzą się na niższe płace - twierdzi Maliszewski.
- Były też firmy, które zamiast zatrudniania coraz droższych pracowników kupiły bardziej wydajne urządzenia lub zdecydowały się na szerszą automatyzację pracy. W wielu supermarketach zainstalowano automatyczne kasy samoobsługowe - uważa Urszula Kryńska z banku PKO BP. - Część firm nie dawała pracownikom żadnych podwyżek, a jeśli się na nie decydowała, to były one niewielkie albo obejmowały tylko wybrane osoby. M.in. dlatego, że wiele przedsiębiorstw ograniczało koszty, aby zachować konkurencyjność - podkreśla Kryńska.
Z danych GUS wynika, że najbardziej, bo od 7,3 proc. do 9,8 proc., wzrosły, poza wyjątkami, wynagrodzenia w branżach, w których od lat zarobki należą do najniższych: w przemyśle odzieżowym, spożywczym i meblarskim, w handlu detalicznym oraz w zakładach zajmujących się tzw. administrowaniem i działalnością wspierającą, a więc m.in. w firmach ochroniarskich i sprzątających. ⒸⓅ
@RY1@i02/2018/018/i02.2018.018.00000070a.801.jpg@RY2@
Wzrost płac największy od lat, ale tylko nominalnie
Janusz K. Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu