Sukces dyplomacji ekonomicznej MF
Rada UE wyraziła zgodę na zwiększenie udziału Polski w jednej z najważniejszych unijnych instytucji. Przez sześć lat będziemy mieli tam wiceprezesa i więcej do powiedzenia
Cały proces trwał ponad dwa lata i od urzędników Ministerstwa Finansów wymagał przekonania do naszego planu wielu europejskich stolic, narodowych parlamentów, zmiany przepisów, a nawet statutu Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). W ubiegłym tygodniu sprawa znalazła swój finał, a rada Unii Europejskiej w formule, w której spotkali się ministrowie do spraw europejskich, jednomyślnie zaakceptowała zwiększenie polskich udziałów w banku. Ostatnim etapem realizacji scenariusza, w którym nasze wpływy w finansowym ramieniu UE wyraźnie się zwiększą, musi być opuszczenie przez Wielką Brytanię wspólnoty.
– Trzy najważniejsze unijne instytucje finansowe to Europejski Bank Centralny, Europejski Mechanizm Stabilizacyjny i EBI. Członkiem dwóch pierwszych nie jesteśmy, bo służą one krajom strefy euro. W EBI zaś zwiększamy siłę naszego głosu, a to istotne, bo bank ten finansuje wiele inwestycji i jesteśmy jednym z większych beneficjentów jego kredytów – mówi w rozmowie z DGP Patryk Łoszewski, dyrektor departamentu współpracy międzynarodowej w MF. Sam był zaangażowany w cały proces od początku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.