Dobrze dobrana polisa powinna zapewniać ciągłość działania przedsiębiorcy w każdej sytuacji
Ubezpieczenie powinno zapewniać nie tylko wypłatę za zniszczone np. w pożarze mienie. Powinno też ułatwiać ciągłość działania firmy w tym trudnym okresie. Stabilności firmy zagrażają też zbyt niskie sumy na polisach OC zawieranych przez przedsiębiorców
Większość firm traktuje ubezpieczenie jako gwarancję wypłaty odszkodowania za zniszczone mienie, czyli budynki, maszyny czy urządzenia. Takie podejście można porównać do sytuacji, w której ktoś decyduje się na rozpoczęcie działalności bez zorientowania się, czy jest popyt na jego wyroby lub usługi, czy też bez przeanalizowania rynku dostawców surowców potrzebnych do produkcji. W obu przypadkach stabilność prowadzenia biznesu jest zagrożona.
- Ubezpieczając się, trzeba pamiętać też o dodatkowych kosztach związanych ze szkodą oraz odpowiedzialności cywilnej, jaką ponosi przedsiębiorca w związku z prowadzoną działalnością - przypomina Sonia Lech, kierownik zespołu MSP w Warcie.
Ważna kontynuacja działania
Każdy przedsiębiorca, który przeżył np. pożar lub duże zalanie firmowego budynku, wie, jak trudno równocześnie naprawiać szkody, prowadzić działalność i znaleźć gotówkę na regulowanie bieżących zobowiązań.
- Obserwując przypadki naszych klientów, doszliśmy do wniosku, że warto zagwarantować im w takiej sytuacji pokrycie stałych kosztów działalności i zwiększonych w związku ze szkodą wydatków - mówi Sonia Lech.
Warta może pokryć koszty stałe związane z działalnością nawet do 250 tys. zł, przez maksymalnie 6 miesięcy. Dzięki takiemu ubezpieczeniu można zapłacić pensje pracownikom, rachunki za prąd, wodę, gaz i CO, czy też czynsz za wynajem zajmowanej powierzchni. Pokrywane mogą też być odsetki od rat kredytów i rat leasingowych.
Zwykle przedsiębiorca ma zobowiązania dotyczące np. dostaw towarów czy wykonania usług. Ich niewypełnienie grozi utratą klientów. Trzeba więc stanąć na głowie, żeby mimo niemożności prowadzenia normalnej działalności wywiązać się z kontraktu, i to najlepiej tak, żeby klienci nawet nie zorientowali się, że firma ma jakiś problem.
- Dlatego w ramach klauzuli ubezpieczenia zwiększonych kosztów działalności pokrywamy wydatki, nawet do 100 tys. zł, na przeniesienie niezniszczonego mienia do innej lokalizacji, gdzie można kontynuować działalność. Płacimy też np. za wynajem zastępczych maszyn poligraficznych w małej drukarni, maszyn cukierniczych czy pieców w piekarni - wylicza Sonia Lech.
Zwykle przy okazji szkody firma ma pewien przestój, dlatego niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe pokrywają też koszty pracy w godzinach nadliczbowych, nocnych czy wolnych od pracy - żeby tylko klient mógł wywiązać się z umowy na czas. Chodzi o to, żeby ubezpieczenie ułatwiało przedsiębiorcy utrzymanie ciągłości działania firmy.
Sumy w OC zwykle za małe
Problemem, który widzą eksperci, jest też niedoszacowanie przez przedsiębiorców skali możliwych roszczeń z polis OC. Stąd dominują umowy zawarte zgodnie z podejściem "na wszelki wypadek" na symboliczne kwoty - nawet 10 tys. zł.
- Trzeba wziąć pod uwagę maksymalne rozmiary szkód, jakie można wyrządzić kontrahentom czy klientom. Mieliśmy przypadek, w którym elektryk naprawiający system klimatyzacyjno-wentylacyjny w budynku fermy kurzej popełnił błąd, w wyniku którego padło kilka tysięcy kur. Straty były gigantyczne, daleko wyższe niż posiadana przez niego suma gwarancyjna na polisie OC - mówi Marcin Gajkowski, kierujący zespołem ubezpieczeń OC w Warcie.
Przypomina, że w sytuacji gdy rekompensata wypłacona poszkodowanemu przez ubezpieczyciela nie wystarczy, przedsiębiorca będzie musiał pokrywać ją z własnej kieszeni.
Określając sumę ubezpieczenia na swojej polisie OC, warto też spojrzeć na to, czym zajmują się sąsiadujące firmy. Trzeba bowiem pamiętać, że np. w razie wybuchu pożaru w budynku samego przedsiębiorcy i przeniesienia się go na sąsiednie posesje będzie on odpowiadał za szkody tam wyrządzone.
- W ten sposób nawet prowadząc niewielką działalność, można być odpowiedzialnym za straty rzędu kilku milionów złotych - przypomina Marcin Gajkowski.
Zwraca przy tym uwagę, że dziesięciokrotne podniesienie sumy na polisie OC, np. ze 100 tys. zł do 1 mln zł, nie wiąże się z proporcjonalnym zwiększeniem składki. Wzrośnie ona około 2,5-krotnie.
71,2 proc. taki odsetek firm deklaruje posiadanie ubezpieczenia. W 2010 r. było to 65,6 proc. według raportu: "Finanse MSP 2011. Rynek usług ubezpieczeniowych" autorstwa Qualifact Badania rynkowe i doradztwo
10-krotne zwiększenie wartości polisy OC np. ze 100 tys. zł do 1 mln zł nie spowoduje 10-krotnego wzrostu jej ceny. Koszt ubezpieczenia zwiększy się ok. 2,5-krotnie
Ciekawe opcje w pakietach dla małych i średnich firm
● ubezpieczenie zwiększonych kosztów działalności po szkodzie, np. pracy w godzinach nadliczbowych, czasowego wynajmu zastępczych maszyn itp.;
● ubezpieczenie na wypadek dewastacji, w tym pomalowania graffiti;
● ubezpieczenie na wypadek rozmrożenia towarów na skutek awarii urządzenia, przerwy w dostawie prądu czy w wyniku zdarzenia losowego (np. zalanie, pożar itp.);
● ubezpieczenie utraty czynszu z tytułu wynajmowania ubezpieczonej nieruchomości;
● ubezpieczenie stałych kosztów działalności, np. stałych opłat, wynagrodzeń pracowników, odsetek od kredytów itp.;
● ubezpieczenie sprzętu elektronicznego - danych i zewnętrznych nośników danych, obejmuje m.in. koszty ręcznego wprowadzenia danych z archiwum, ponowną instalację lub zakup utraconego oprogramowania czy odtworzenie zniszczonych nośników danych.
Mateusz Nowakowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu