Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Firma

Przedsiębiorcy pytają, DGP odpowiada

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą. Jestem w trakcie ubiegania się o kredyt firmowy. We wniosku złożonym w banku wśród posiadanego zadłużenia nie wskazałem przyznanego limitu na karcie kredytowej, sądząc, że nie muszę tego robić, skoro na razie z niego nie skorzystałem. Teraz jednak nie wiem, czy dobrze zrobiłem. Czy to przekreśla moje szanse na kredyt?

Niekoniecznie. We wniosku o kredyt najlepiej wskazać wszystkie posiadane w danym momencie zobowiązania finansowe. Część przedsiębiorców o tym jednak zapomina. Najczęściej tłumaczą, że byli przekonani, iż trzeba uwzględnić jedynie kredyty bankowe, podczas gdy znaczenie ma każda forma pożyczania pieniędzy, w tym przyznane limity na kartach kredytowych, limity odnawialne w rachunkach bieżących oraz leasing operacyjny i finansowy.

W przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej najczęściej należy podać też zobowiązania finansowe prywatne zaciągnięte przez osobę prowadząca biznes i jej współmałżonka, jeżeli występuje wspólność majątkowa.

Banki różnie podchodzą do zapominalskich przedsiębiorców. Problem nie jest wielki, gdy skala zadłużenia, którego nie wykazali, nie jest duża. W takim przypadku najczęściej instytucja kredytująca prosi o wyjaśnienie przyczyn podania niekompletnych informacji i w momencie uzyskania satysfakcjonujących wyjaśnień przyznaje kredyt. Sytuacja ulega zasadniczej zmianie, gdy przedsiębiorca nie ujawni informacji o wszystkich zaciągniętych zobowiązaniach, a ich wysokość ma znaczący wpływ na zdolność kredytową prowadzącego działalność gospodarczą. Wówczas bank najprawdopodobniej potraktuje taki przypadek jako kryterium odrzucenia i odmówi udzielenia kredytu.

Piotr Pieńkosz

Młody przedsiębiorca zatrudniający ponad 20 pracowników w ostatnim okresie ma problemy z terminowym wykonywaniem zleceń. Okazało się bowiem, że połowa pracowników zachorowała. Przedsiębiorca uznał jednak, że w czasie lata jest prawie niemożliwa tak duża absencja. Czy może skontrolować, co robią jego pracownicy?

Tak. Zarówno Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jak i przedsiębiorcy zgłaszający do ubezpieczenia chorobowego ponad 20 ubezpieczonych mają prawo do kontroli ubezpieczonych przebywających na zwolnieniach lekarskich. Mogą więc sprawdzić, czy zatrudniony przez nich pracownik w okresie choroby faktycznie jest chory. Ma możliwość także ocenić, czy w okresie zwolnienia lekarskiego nie wykonuje pracy zarobkowej lub nie wykorzystuje zwolnienia niezgodnie z jego celem. Taka kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich dokonywana jest doraźnie, bez ustalania z góry stałych jej terminów.

Jeśli w wyniku takiej kontroli okaże się, że pracownik przebywający na zwolnieniu lekarskim np. wykonuje inną pracę zarobkową lub też remontuje dom sąsiada, to stanowi to podstawę do zabrania mu prawa do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia.

Z kolei małe firmy, które nie mogą same kontrolować pracowników, zawsze mogą w tej sprawie zgłosić się do właściwej terenowej jednostki ZUS. Jeżeli ten organ nie może ich samodzielnie rozstrzygnąć, występuje o udzielenie opinii do lekarza leczącego. W razie sporu z ubezpieczonym co do ustaleń kontrolnych ZUS wydaje decyzję, od której można się odwołać do sądu. Odwołanie należy wnieść do właściwego sądu rejonowego za pośrednictwem jednostki ZUS, która wydała decyzję, w terminie miesiąca od dnia jej doręczenia.

Bożena Wiktorowska

Podstawa prawna

Ustawa z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 77, poz. 512).

Firma zamierza zamówić i zamontować szafę wnękową w swojej siedzibie. Czy zapłaci cenę z 23 czy 8 proc. VAT?

Przedsiębiorca będzie musiał zapłacić cenę powiększoną o 23 proc. VAT. Ostatnio zapadła uchwała NSA (sygn. akt I FPS 2/13), zgodnie z którą zaprojektowanie, dostawa i montaż szaf i kuchni pod wymiar, wykonywane w obiektach budowlanych zaliczanych do budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym, są usługą modernizacji opodatkowaną stawką obniżoną (8 proc.) VAT. Ale uchwała dotyczy montażu mebli w mieszkaniach i domach zaliczanych do budownictwa społecznego. Obniżoną stawką VAT opodatkowany będzie więc montaż szafy w mieszkaniu o powierzchni użytkowej do 150 mkw. i domu - do 300 mkw. Do budownictwa społecznego nie zalicza się lokali użytkowych. Nawet jeśli firma ma biuro w budynku mieszkalnym, to będzie ono miało charakter lokalu użytkowego, stąd uchwała NSA nie będzie miała zastosowania do montażu szafy w firmy. Za montaż przedsiębiorstwo zapłaci cenę wraz z 23 proc. VAT.

Podatek będzie można jednak odliczyć, bo są to usługi pośrednio wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych. Firma będzie mogła też wydatek na montaż szafy zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów, gdyż są to wydatki związane z wyposażeniem niezbędnym do zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów. A takie wydatki mogą być kosztem podatkowym.

Łukasz Zalewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.