Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak w wirtualnym świecie zatroszczyć się o korzyści w realu

30 czerwca 2018

Miliony użytkowników mediów społecznościowych działają na wyobraźnię. Jednak nie każda kampania realizowana za ich pośrednictwem przynosi korzyści

Portale społecznościowe, nazywane internetem 2.0, na całym świecie przeżywają rozkwit. Przez długi czas liderem krajowego rynku był klon Facebooka, portal Nasza Klasa. Trzy lata temu nastąpiła zmiana: najwięcej tzw. real users, podobnie jak w innych krajach, ma obecnie amerykański oryginał. Według ostatniego, marcowego badania firmy PBI, zajmującej się analizą ruchu w przestrzeni wirtualnej, portal ten miał w Polsce 16 mln 163 tys. zarejestrowanych użytkowników. Oznacza to, że 75 proc. osób mających dostęp do sieci www korzystało z tej popularnej społecznościowej aplikacji (lepsze wyniki zanotowała jedynie używana niemal przez 90 proc. internautów wyszukiwarka Google). Tak przytłaczająca liczba potencjalnych konsumentów działa na wyobraźnię. Jest bowiem łakomą grupą docelową działań marketingowych. Doprowadzenie jednak za pośrednictwem FB do korzystnych z komercyjnego punktu widzenia zachowań internautów nie jest zadaniem łatwym. Monetyzacja mediów społecznościowych wciąż uważana jest za jeden z największych problemów tego rodzaju portali. Prowadząc nieumiejętną komunikację, można wyrządzić marce, produktowi lub usłudze więcej szkody niż pożytku. Użytkownicy social media w znacznie mniejszym stopniu niż pozostali są bowiem podatni na marketingową perswazję.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.