Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Firma

Warto ufać, ale ryzyka trzeba pilnować

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Trudności z odzyskaniem należności od swoich kontrahentów ma prawie 80 proc. polskich firm. Przedsiębiorcy często nie zdają sobie sprawy, że na pozór niegroźny brak terminowo opłacanych przez partnerów faktur może doprowadzić firmę do utraty płynności finansowej. Konsekwencją może być nawet bankructwo

Z tego właśnie powodu, zanim jeszcze zdecydujemy się na podpisanie umowy z kontrahentem, warto się przyjrzeć bliżej jego działaniom i prześwietlić go w dostępnych źródłach.

- To zaskakujące, że wielu właścicieli firm wciąż w bardzo prosty sposób ryzykuje utratę swoich pieniędzy. Dlaczego nie sprawdzamy? Nie mamy czasu, nie mamy zasobów, nie mamy świadomości, jak wiele od takiej weryfikacji zależy. Kusi nas zysk z transakcji, ale nie zabezpieczamy się przed potencjalnym ryzykiem - wyjaśnia Maciej Ameljan, wiceprezes Rzetelnej Firmy.

Gdzie szukać informacji

Bardzo wiele na temat sytuacji finansowej kontrahenta powie nam sprawdzenie, czy nie widnieje on na liście dłużników. Obecność firmy w Krajowym Rejestrze Długów świadczy o tym, że ma ona problemy z dotrzymywaniem terminów zapłaty. Posiadając taką wiedzę, jej ewentualny partner może się przygotować na ewentualne kłopoty z wyegzekwowaniem płatności. Ma też argument pozwalający mu przemyśleć kwestię nawiązania takiej współpracy. Co jednak najważniejsze - do negocjacji z partnerem zasiądzie wzbogacony o wiedzę na temat jego rzetelności płatniczej.

Jeśli współpraca ma być długofalowa, warto nieustannie monitorować kontrahenta w KRD. Pozwala to bowiem na stałe kontrolowanie sytuacji finansowej wybranych firm. Dzisiejszy najlepszy partner jutro może się przyczynić do problemów naszej firmy. Kiedy w Krajowym Rejestrze Długów pojawi się wpis dotyczący np. wybranego kontrahenta, przedsiębiorca natychmiast zostaje o tym powiadomiony. W ten sposób dowiaduje się o problemach danej firmy, zanim straci ona wypłacalność. Szybka reakcja na problemy finansowe kontrahenta pozwala w porę przygotować się na kłopoty, a co więcej - uniknąć najgorszego, czyli uruchomienia mechanizmów kryzysowych w jego firmie.

Kiedy klient nie chce zapłacić

W pierwszej kolejności warto się oczywiście przypomnieć. SMS, e-mail czy telefon z pewnością zadziałają, jeśli partner po prostu zapomniał o płatności. Dobrym rozwiązaniem jest także wykorzystanie pieczęci prewencyjnej. Umieszczenie jej na wezwaniu do zapłaty jest czytelną informacją dla kontrahenta, że dany przedsiębiorca w obszarze zarządzania należnościami współpracuje z Krajowym Rejestrem Długów lub z firmą windykacyjną.

Jeśli jednak takie działania nie przyniosły pozytywnych rezultatów, warto uruchomić procedurę windykacyjną. Jeżeli kontrahent celowo zwleka z zapłatą, a działania upominawcze okażą się zbyt obciążające dla wewnętrznych zasobów firmy, bardzo dobrym rozwiązaniem będzie skorzystanie z usług profesjonalnej firmy windykacyjnej.

- Przedsiębiorstwo, które decyduje się na współpracę z zewnętrzną firmą windykacyjną, zyskuje dodatkowy argument w negocjacjach z dłużnikiem, a także buduje swój wizerunek jako tego, który wie, jak odzyskiwać długi. Firmy zajmujące się windykacją zapewniają też wyższą ściągalność, ponieważ charakteryzują się bardziej elastycznym podejściem do problemu zadłużenia - wyjaśnia Joanna Zawadzka, dyrektor Departamentu Sprzedaży Usług Windykacyjnych w Kaczmarski Inkasso, firmie specjalizującej się w odzyskiwaniu należności na zlecenie.

Pomocna ustawa

Kiedy kontrahent przestaje terminowo regulować płatności, w sukurs wierzycielowi idzie również ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, która weszła w życie 28 kwietnia 2013 roku i zgodnie z którą firmy nie mogą w nieskończoność wydłużać terminów płatności. Zapisy ustawy stanowią, że przedsiębiorca, który dostarczył towar lub usługę innej firmie, nie powinien czekać na wynagrodzenie dłużej niż 60 dni kalendarzowych.

Termin ten można wydłużyć, jeśli przedsiębiorcy uwzględnią to w umowie i jeśli postanowienie to nie będzie rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela. W przypadku gdy termin zapłaty określony w umowie jest dłuższy niż 30 dni, wierzyciel ma prawo żądać od dłużnika odsetek ustawowych.

- Jeśli wierzyciel rozpocznie windykację, to zgodnie z ustawą może żądać od dłużnika zwrotu nie tylko samego długu, lecz także zwrotu wszystkich kosztów, jakie poniósł, aby te pieniądze odzyskać - wyjaśnia Konrad Siekierka z kancelarii prawnej VIA LEX.

Albo szybko, albo bardzo trudno

Z danych firmy Kaczmarski Inkasso wynika, że największe szanse odzyskania należności istnieją wtedy, kiedy od jej powstania nie upłynęło więcej niż trzy miesiące (ponad 70 proc.). Prawdopodobieństwo, że dłużnik spłaci należność przeterminowaną o ponad rok, spada do 26 proc. Ważne jest więc, by na problem z brakiem płatności reagować tak szybko, jak to możliwe. Jeżeli jednak działania polubowne nie przyniosą skutku, warto pamiętać o możliwości skierowania sprawy do sądu.

@RY1@i02/2015/229/i02.2015.229.20000060m.802.jpg@RY2@

Paweł Zawadzki

Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej SA

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.