Gmina musi zorganizować odbiór
wszelkich odpadów, także nietypowych
Pan Marcin mieszka w domu jednorodzinnym, ma
przy nim niewielką działkę. Wyciął
na niej drzewo, wyrwał karpę i nie wie, co z
nią zrobić. Firma odbierająca śmieci
zabiera (choć tylko dwa razy do roku!) odpady zielone,
ale ogromnej karpy wywieźć nie chce. Twierdzi,
że nie ma stosownych pojemników. - Od razu
dodam - pisze pan Marcin - że kominka nie
mam, a pan pilarz, który drzewo ściął,
pociąć karpy na drobne nie chce, bo twierdzi,
zapewne słusznie, że piła mu się od
piachu popsuje. Wiem, że mogę wynająć
przyczepę, zebrać kilku chłopa i tę
karpę wywieźć do lasu. Ale w trosce o
środowisko i by pozostać w zgodzie z prawem,
robić tego nie chce. Jak mam sobie poradzić z
rozwiązaniem tego problemu