Na reklamację imprezy turystycznej mamy 30 dniTak nieudanych wakacji jeszcze nie miałem – opowiada pan Janusz. – Hotel przy ruchliwej drodze, z widokiem na plac budowy, jedzenie niesmaczne, a z trzech wycieczek fakultatywnych, jakie miały być w cenie, odbyła się tylko jedna. Gdy zgłosiłem się do biura z pretensjami, powiedziano mi, że kupiłem wycieczkę w ofercie last minute, więc powinienem się cieszyć, że zapłaciłem obniżoną cenę. Dowiedziałem się też, że na reklamację już za późno, bo termin jest czternastodniowy. Do tego biura nigdy już nie wrócę, ale czuję się pokrzywdzony. Czy mogę żądać przynajmniej przeprosin, jeśli nie rekompensaty – pyta czytelnik.Małgorzata Raczkowska•08 września 2016
Na reklamację imprezy turystycznej mamy 30 dniTURYSTYKA Tak nieudanych wakacji jeszcze nie miałem - opowiada pan Janusz. - Hotel przy ruchliwej drodze, z widokiem na plac budowy, jedzenie niesmaczne, a z trzech wycieczek fakultatywnych, jakie miały być w cenie, odbyła się tylko jedna. Gdy zgłosiłem się do biura z pretensjami, powiedziano mi, że kupiłem wycieczkę w ofercie last minute, więc powinienem się cieszyć, że zapłaciłem obniżoną cenę. Dowiedziałem się też, że na reklamację już za późno, bo termin jest czternastodniowy. Do tego biura nigdy już nie wrócę, ale czuję się pokrzywdzony. Czy mogę żądać przynajmniej przeprosin, jeśli nie rekompensaty - pyta czytelnikMałgorzata Raczkowska•08 września 2016
Obowiązek nauki trwa do pełnoletniościW naszym prawie znalazły zastosowanie dwa pojęcia: obowiązek szkolny i obowiązek nauki. Obowiązek szkolny oznacza przymus uczęszczania do szkoły podstawowej i gimnazjum. Obowiązek nauki trwa od ukończenia przez dziecko pięciu lat do pełnoletniości.Małgorzata Raczkowska•05 września 2016
Organizacja przez szkołę wypoczynku dla dzieci? Przepisy uległy zmianieSzkoły mogą organizować wypoczynek dla dzieci i młodzieży w czasie wolnym od zajęć, w kraju lub za granicą. Wiosną zmieniły się nieco przepisy w tej sprawie. Małgorzata Raczkowska•05 września 2016
Ze szkołą na wakacje, ze szkołą po doświadczeniaSzkoły mogą organizować wypoczynek dla dzieci i młodzieży w czasie wolnym od zajęć, w kraju lub za granicą. Wiosną zmieniły się nieco przepisy w tej sprawieMałgorzata Raczkowska•05 września 2016
Na radę rodziców zrzucamy się dobrowolnieNa pierwszym zebraniu w szkole rodzice dostają do podpisania formularz deklaracji , ile pieniędzy będą wpłacać miesięcznie na konto rady rodzicówMałgorzata Raczkowska•05 września 2016
Będą większe gwarancje powrotu dla klientów biur podróżyPrzeczytałam, że prezydent podpisał ustawę, która nakazuje biurom turystycznym utworzenie kolejnego funduszu na wypadek bankructwa. Czy to oznacza, że touroperatorzy wrzucą opłaty na ten fundusz w koszty i wycieczki będą jeszcze droższe? Jestem emerytką i oszczędzam każdą złotówkę, by od czasu do czasu gdzieś wyjechać, choćby w kraju. Albo za nieodległą granicę. Ja nie boję się bankructwa biur, boję się za wysokich kosztów – pisze pani Barbara.Małgorzata Raczkowska•30 sierpnia 2016
Optymalizacja składek: Czy to się opłaca?Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą – pisze pani Anna. – Pracuję w domu, robię tłumaczenia, redaguję różne teksty. Mam firmę, płacę składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, podatki. Ostatnio koleżanka, która zarabia w podobny sposób, wyśmiała mnie, że jestem taka porządna. Powiedziała, że ona zatrudniła się fikcyjnie w Anglii na jakiś ułamek etatu i płaci składki w symbolicznej wysokości. Mówiła też, że są specjalne firmy, które w ten sposób zatrudniają pracowników i pomagają w – tak to nazwała – optymalizacji składek ZUS. Czy to legalne – zastanawia się kobietaMałgorzata Raczkowska•27 sierpnia 2016
Jak skutecznie reklamować buty kupione przez internet za granicąPan Krzysztof wybierał się w Dolomity. Przed wyjazdem kupił markowe buty turystyczne w sklepie internetowym austriackiego przedsiębiorcy. Zapłacił słono, ale i tak mniej, niż wydałby w krajowym sklepie. Był przekonany, że dobrze ulokował pieniądze. Niestety, już na drugiej górskiej wycieczce buty się rozkleiły. Turysta natychmiast złożył reklamację u sprzedawcy, wysłał nawet zdjęcie zrobione telefonem komórkowym, ale firma wysyłkowa zaproponowała jedynie obniżenie ceny o około 10 euro, czyli nieco ponad 40 zł. – To zaledwie znikoma część ceny, jaką zapłaciłem za wadliwe buty – oburza się czytelnik. – Czy mam szansę wygrać konflikt z zagranicznym przedsiębiorcą – pyta. Małgorzata Raczkowska•24 sierpnia 2016