Nie trzeba być mechanikiem, by
sprawdzić zasadność naprawy
Popsuły się stabilizatory
świateł w moim samochodzie. Myślałam,
że wystarczy wymienić silniczek, jednak w
autoryzowanym warsztacie naprawę wyceniono na 1700
zł, ponieważ, jak twierdził mechanik,
należało wymienić nie tylko silniczek, ale
cały moduł. Nie zdecydowałam się na
usługę, silniczek miał kod kreskowy i
został zamówiony oraz wymieniony w zwykłym
warsztacie. Całość kosztowała 78 zł.
- Czy warsztaty mogą bezkarnie naciągać
klientów - pyta pani Anna