Nie trzeba być mechanikiem, by sprawdzić zasadność naprawy
Popsuły się stabilizatory świateł w moim samochodzie. Myślałam, że wystarczy wymienić silniczek, jednak w autoryzowanym warsztacie naprawę wyceniono na 1700 zł, ponieważ, jak twierdził mechanik, należało wymienić nie tylko silniczek, ale cały moduł. Nie zdecydowałam się na usługę, silniczek miał kod kreskowy i został zamówiony oraz wymieniony w zwykłym warsztacie. Całość kosztowała 78 zł. - Czy warsztaty mogą bezkarnie naciągać klientów - pyta pani Anna
Niestety, kto sam nie jest mechanikiem samochodowym, jest zdany na uczciwość pracowników i właścicieli warsztatów. Zawsze jednak warto się solidnie przygotować do rozmów z fachowcami i do negocjacji zakresu koniecznych napraw.
Wiadomo, że najbezpieczniej jest wybrać znajomego i sprawdzonego mechanika, któremu ufamy. Ale nie zawsze jest to możliwe i gdy w nagłej potrzebie trafimy do przypadkowego miejsca, to przynajmniej rzućmy okiem na stan urządzeń we wnętrzu i zapytajmy o kwalifikacje załogi oraz o wachlarz możliwości diagnostycznych. Zanim właściciel samochodu zdecyduje się na pozostawienie auta w warsztacie, powinien zostać poinformowany o usterce, zakresie naprawy, przewidywanym terminie odbioru samochodu i oczywiście cenie całej usługi. Najlepiej jest poprosić o spisanie wszystkich ustaleń, zaznaczyć też przebieg pojazdu i wypunktować inne uszkodzenia, które nie podlegają aktualnej naprawie (to na wypadek, gdyby mechanicy postanowili użyć naszego samochodu do swoich prywatnych celów). Z takim protokołem łatwiej dochodzić praw w razie sporu.
W trakcie pracy mechanika może się okazać, że usterka jest poważniejsza a naprawa dłuższa i droższa. Dodatkowe koszty, które wynikły w trakcie prac, także powinny być uzgodnione z klientem. Dlatego zanim podejmiemy decyzję o rozszerzeniu zakresu napraw i kosztów, dajmy sobie chwilę na poczytanie opinii w internecie, dopytanie o uzasadnienie kolejnych napraw w innych warsztatach. Nie ma co wierzyć w każde zapewnienie, że interwencja mechanika jest konieczna, wymiana musi być natychmiastowa, a zaniechanie działania oznacza niebezpieczeństwo na drodze lub kolejne zniszczenia pod maską. Zawsze można także poprosić o wydruk z komputera diagnostycznego i z tym dokumentem zasięgnąć porady u innego mechanika.
Ale nawet te wszystkie działania nie dają gwarancji, że fachowcy nie narażą nas na niepotrzebne koszty. Dają jednak cień szansy, że świadomie podejmiemy decyzję.
Po naprawie zażądajmy zwrotu zepsutych części wymontowanych z naszego auta. To może otrzeźwić mechanika, który przy wymianie świec zagalopował się z remontem silnika. Każda nowa część zamontowana w aucie powinna mieć wystawioną przez producenta gwarancję, a właściciel warsztatu odpowiada za złe wykonanie usługi. Na koniec oczywiście dokładnie przestudiujmy zapisy na fakturze i sprawdźmy, za co płacimy. Na fakturze muszą być wypisane wszystkie nowe części wraz z ich nazwami handlowymi. To pozwala uniknąć montowania tańszych zamienników w cenach części oryginalnych.
Nie ma żadnego kodeksu szczególnie przeznaczonego do relacji klient - usługodawca. Opierając się na kodeksie cywilnym, możemy dochodzić swoich praw udowadniając faktyczne oszustwo.
@RY1@i02/2015/003/i02.2015.003.00700020a.803.jpg@RY2@
SHUTTERSTOCK
Danuta Pawłowska
Podstawa prawna
Art. 24, art. 556 ustawy z 23 kwietnia 1963 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 121).
PORADA EKSPERTA
@RY1@i02/2015/003/i02.2015.003.00700020a.804.jpg@RY2@
Maciej Kijas adwokat
Czytelniczka mogła zostać wprowadzona w błąd co do zakresu koniecznej naprawy. Trudno ocenić, czy działanie osób reprezentujących warsztat samochodowy zmierzało do doprowadzenia czytelniczki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, ale jeśli tak, to można zastanowić się nad przypisaniem im odpowiedzialności karnej za usiłowanie oszustwa. Należałoby jednak poddać wnikliwej analizie kwestię zasadności zakresu koniecznej naprawy, być może wymiana kilku części miała uzasadnienie techniczne i wtedy nie można by przypisać winy pracownikom warsztatu samochodowego. Na gruncie prawa cywilnego do umowy nie doszło, więc strony nie mają względem siebie zobowiązań. Gdyby do umowy doszło na warunkach wskazanych przez warsztat samochodowy i potwierdziłaby się informacja, że naprawa była nieuzasadniona, czytelniczka mogłaby się uchylić od skutków czynności prawnej dokonanej pod wpływem błędu wywołanego podstępnie i żądać zwrotu wpłaconych świadczeń. W takiej sytuacji można by rozważyć również odpowiedzialność cywilną warsztatu za ewentualną szkodę majątkową poniesioną przez czytelniczkę (odpowiedzialność za czyn niedozwolony oraz odpowiedzialność kontraktowa).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu