Kasprzycka: Czy o sądach wolno rozmawiaćZ trójpodziałem władz jest niestety tak, że wszystkie trzy są teoretycznie równe (konstytucja mówi o ich równowadze), ale jedna jest równiejsza. Bo tylko jedna nie ma nic wspólnego z decyzjami suwerena. Tylko jedna może się nie przejmować art. 4 ustawy zasadniczej, zgodnie z którym „władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”, a ów naród sprawuje tę władzę „przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio”. Władzą zależną przede wszystkim od samej siebie jest ta sprawowana przez sędziów, a nazywana wymiarem sprawiedliwości. Tu naród nie ma wiele do powiedzenia – ani przez swoich przedstawicieli, ani bezpośrednio.Barbara Kasprzycka•26 stycznia 2017
Kasprzycka: Czym się wyróżnia Julia P.Podobnie jak Zbigniew Ziobro lubię sprawy wyjaśniać do końca. Mogłabym więc nawet uwierzyć w czyste intencje wniosku do trybunału – gdyby nie dwie kwestie.Barbara Kasprzycka•16 stycznia 2017
Kasprzycka: Rzepliński nie docenił przeciwnikaSześć lat temu, przyjmując fotel prezesa Trybunału Konstytucyjnego, prof. Andrzej Rzepliński deklarował, że jego misją będzie umacnianie autorytetu państwa, trybunału i konstytucji. Nie wyszło. Mówiło się wówczas głośno – również na łamach naszej gazety – że konieczna jest zmiana ustawy o TK i odpolitycznienie wyboru jego sędziów. To nie wyszło jeszcze bardziej. Tak samo, jak kolejny formułowany wobec nowego prezesa postulat – by zasady wyznaczania spraw na wokandę stały się wreszcie czytelne i rozsądne.Barbara Kasprzycka•19 grudnia 2016
Może okaże się, że trybunał nie jest koniecznie potrzebny do tego, by konstytucja była żywa i stosowana?Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego od dawna przypomina jeden z najlepiej znanych skeczy Monty Pythona: ten o martwej papudze. Kto zna, ten wie. Dla tych, którzy nie znają, w dwóch słowach: klient grany przez Johna Cleese’a przychodzi do sklepu zoologicznego zwrócić truchło ptaka, którego wraz z klatką kupił pół godziny wcześniej. Sprzedawca, Michael Palin, rżnie koncertowego głupa: „Papuga nie jest martwa, ona tylko odpoczywa. Proszę przy tym spojrzeć, jakie ma piękne upierzenie” – przekonuje. „Kiedy jej się bliżej przyjrzałem, stwierdziłem, że siedziała na żerdzi tylko dlatego, że była do niej przybita” – narzeka jednak klient. „Inaczej powyrywałaby pręty i fruuu!” – odpowiada niezrażony sprzedawca.Barbara Kasprzycka•13 sierpnia 2016
Konstytucja przybita do żerdziDebata publiczna dotycząca TK, tocząca się od ośmiu miesięcy, sięgnęła już montypythonowskich wyżyn absurdu - pisze Barbara Kasprzycka, redaktor DGP. Barbara Kasprzycka•12 sierpnia 2016