Sędzia, zła kobieta i kłopoty dyscyplinarne
Sędzia pożyczał pieniądze od biegłego, pracownika sądu i od adwokata. I nie chodzi wyłącznie o to, że nie oddawał, ale przede wszystkim o to, że czynił to wobec osób związanych z wymiarem sprawiedliwości, z wykorzystaniem swojego stanowiska i pozycji społecznej. A to już może uderzyć w całą grupę zawodową sędziów, podważając jej etyczną legitymację do sprawowania wymiaru sprawiedliwości.