Jaka kara za pracę na czarno dla pracodawcy i dla pracownika?Pan Mariusz jest od kilku miesięcy bezrobotny. – Szukam różnych zajęć, żeby poratować domowy budżet. Często są to prace sezonowe, na krótki czas. Niedawno dostałem kolejną propozycję pracy. Pracodawca lojalnie mnie uprzedził, że nie podpisze ze mną żadnej umowy. Proponuje naprawdę dobre pieniądze, ale żona straszy mnie, że jeśli ktoś się dowie, że pracuję na czarno, firma zapłaci symboliczną karę, za to ja będę mieć duże kłopoty. Nie wiem, czy faktycznie tak jest, nie chcę stracić okazji do zarobku, z drugiej strony wolę nie mieć kłopotów – zastanawia się czytelnikMaria Kuźniar•06 lipca 2015
Cena wycieczki nie może zależeć od narodowościPani Grażyna pochodzi z Białorusi, jednak od wielu lat mieszka w Polsce. Przyjechała tu na studia i już została. Czuje się Polką, choć formalnie nią nie jest. – Niedawno znalazłam ofertę wyjazdu na wakacje typu last minute. Zarezerwowałam, udało mi się w tym czasie dostać urlop, pojechałam do biura podróży wykupić wyjazd. Tu jednak czekała mnie przykra niespodzianka. Przy wypełnianiu formalności, kiedy okazało się, że nie jestem Polką, usłyszałam, że w takim razie za wyjazd zapłacę więcej. Różnica w cenie była spora, z wycieczki więc zrezygnowałam. W biurze usłyszałam, że takie jest prawo. Nie chciałam się kłócić, sytuacja była dla mnie upokarzająca, ale wciąż się zastanawiam, czy biuro mogło tak postąpić. Wcześniej nie zetknęłam się nigdzie z takim przepisem – pisze czytelniczkaMaria Kuźniar•06 lipca 2015
Za pracę na czarno kara dla pracodawcy i dla pracownikaPan Mariusz jest od kilku miesięcy bezrobotny. - Szukam różnych zajęć, żeby poratować domowy budżet. Często są to prace sezonowe, na krótki czas. Niedawno dostałem kolejną propozycję pracy. Pracodawca lojalnie mnie uprzedził, że nie podpisze ze mną żadnej umowy. Proponuje naprawdę dobre pieniądze, ale żona straszy mnie, że jeśli ktoś się dowie, że pracuję na czarno, firma zapłaci symboliczną karę, za to ja będę mieć duże kłopoty. Nie wiem, czy faktycznie tak jest, nie chcę stracić okazji do zarobku, z drugiej strony wolę nie mieć kłopotów - zastanawia się czytelnikMaria Kuźniar•06 lipca 2015
Cena wycieczki nie może zależeć od narodowościPani Grażyna pochodzi z Białorusi, jednak od wielu lat mieszka w Polsce. Przyjechała tu na studia i już została. Czuje się Polką, choć formalnie nią nie jest. - Niedawno znalazłam ofertę wyjazdu na wakacje typu last minute. Zarezerwowałam, udało mi się w tym czasie dostać urlop, pojechałam do biura podróży wykupić wyjazd. Tu jednak czekała mnie przykra niespodzianka. Przy wypełnianiu formalności, kiedy okazało się, że nie jestem Polką, usłyszałam, że w takim razie za wyjazd zapłacę więcej. Różnica w cenie była spora, z wycieczki więc zrezygnowałam. W biurze usłyszałam, że takie jest prawo. Nie chciałam się kłócić, sytuacja była dla mnie upokarzająca, ale wciąż się zastanawiam, czy biuro mogło tak postąpić. Wcześniej nie zetknęłam się nigdzie z takim przepisem - pisze czytelniczkaMaria Kuźniar•06 lipca 2015
Zimno i nieświeże jedzenie to nie powód do skargi więźniaMąż pani Grażyny odbywa karę w zakładzie półotwartym. – Ma niby prawo do przepustek i widzeń, ale w praktyce są z tym problemy. Mąż skarży się, że kontrolowane są jego prywatne listy i rozmowy telefoniczne. W celach panuje zaduch, w lecie upał jest nie do zniesienia, w zimie z kolei jest straszliwy ziąb. Mąż próbował interweniować, ale usłyszał zapewnienie, że w zimie dostanie dodatkowy koc, a z upałem nic nie można zrobić. Także jedzenie pozostawia wiele do życzenia, standardem deserowym są nadpsute owoce. To urąga jakimkolwiek przyzwoitym warunkom, chciałabym jakoś pomóc mężowi – pisze czytelniczka.Maria Kuźniar•03 lipca 2015
Zimno i nieświeże jedzenie to nie powód do skargi więźniaMąż pani Grażyny odbywa karę w zakładzie półotwartym. - Ma niby prawo do przepustek i widzeń, ale w praktyce są z tym problemy. Mąż skarży się, że kontrolowane są jego prywatne listy i rozmowy telefoniczne. W celach panuje zaduch, w lecie upał jest nie do zniesienia, w zimie z kolei jest straszliwy ziąb. Mąż próbował interweniować, ale usłyszał zapewnienie, że w zimie dostanie dodatkowy koc, a z upałem nic nie można zrobić. Także jedzenie pozostawia wiele do życzenia, standardem deserowym są nadpsute owoce. To urąga jakimkolwiek przyzwoitym warunkom, chciałabym jakoś pomóc mężowi - pisze czytelniczkaMaria Kuźniar•03 lipca 2015
Rowery na razie wozimy na dachu. Za platformę można dostać mandatNiedawno, korzystając z ładnej pogody, wybrałem się z rodziną nad morze samochodem – pisze pan Adrian. – Postanowiliśmy zabrać rowery, kupiłem więc specjalną platformę mocowaną z tyłu auta. Daleko nie ujechałem, gdy zatrzymała mnie policja i chciała wręczyć mandat, bo podobno nie można przewozić dwóch kółek w taki sposób, choć nie rozumiem dlaczego. Wprawdzie policjant okazał się miłym człowiekiem i dał tylko upomnienie, ale zastanawiam się, czy faktycznie takie są przepisy. Znajomy miał podobną sytuację, gdy przewoził rowery na dachu. Wychodzi na to, że w Polsce po prostu nie ma jak tego zrobić – denerwuje się czytelnik.Maria Kuźniar•26 czerwca 2015
Długotrwała nieobecność pracownika grozi utratą zatrudnieniaPani Marzena w ubiegłym roku zmieniła pracę. – Niestety, zbiegło się to w czasie z pogorszeniem mojego stanu zdrowia. Zaczęłam chorować, dostawałam coraz dłuższe zwolnienia lekarskie. Przełożony był wyrozumiały, nie robił problemów, niedawno jednak usłyszałam, że jestem pierwsza w kolejności do zwolnienia, właśnie ze względu na częste nieobecności. Zastanawiam się, czy jest to zgodne z prawem. Jestem ciężko chora, nie opuszczam pracy bez powodu – martwi się czytelniczka.Maria Kuźniar•26 czerwca 2015
Długotrwała nieobecność pracownika grozi utratą zatrudnieniaPani Marzena w ubiegłym roku zmieniła pracę. - Niestety, zbiegło się to w czasie z pogorszeniem mojego stanu zdrowia. Zaczęłam chorować, dostawałam coraz dłuższe zwolnienia lekarskie. Przełożony był wyrozumiały, nie robił problemów, niedawno jednak usłyszałam, że jestem pierwsza w kolejności do zwolnienia, właśnie ze względu na częste nieobecności. Zastanawiam się, czy jest to zgodne z prawem. Jestem ciężko chora, nie opuszczam pracy bez powodu - martwi się czytelniczkaMaria Kuźniar•26 czerwca 2015
Zwolnienie z WF-u będzie obejmować tylko niektóre ćwiczeniaPani Agata jest mamą 13-letniej Kamili. – W tym roku córka idzie do gimnazjum. W szkole podstawowej przez dwa ostatnie lata nie chodziła na zajęcia z wychowania fizycznego. Ma wadę kręgosłupa, może wykonywać tylko niektóre ćwiczenia bez specjalnego wysiłku. Teraz nauczycielka powiedziała, że od przyszłego roku szkolnego uczniowie, którzy nie ćwiczą, nie będą już mogli migać się od zajęć. Zastanawiam się, czy to po prostu jej złośliwość i chęć dokuczenia córce, czy w gimnazjum obowiązują jakieś inne zasady – ma wątpliwości czytelniczkaMaria Kuźniar•25 czerwca 2015