Bąk: Panie prezesie, melduję wykonanie zadaniaInternet jest kopalnią naprawdę doskonałych tytułów, które same proszą się o rozwinięcie. Tylko dzisiaj na jednym ze sportowych serwisów natknąłem się na bardzo optymistyczny materiał pt. „Finał Euro 2016 stoi przed nami otworem”. Zgadzam się. I chyba nawet wiem, który to otwór. Chwilę później zerknąłem na jakąś stronę przeznaczoną dla facetów i zaatakował mnie tekst „Większość mężczyzn leczy erekcję na własną rękę”. To oczywiste. Zazwyczaj podczas zapoznawania się ze skomplikowaną fabułą niemieckich superprodukcji filmowych. Łukasz Bąk•24 czerwca 2016
Jajachim Loew jeździłby volvoTrener niemieckiej drużyny w przeszłości przyłapany został na zajadaniu się zawartością własnego nosa, a kilka dni temu na sprawdzaniu, czy w portkach ma wszystko na swoim miejscu oraz czy odpowiednio dobrze to pachnie. Niewątpliwie to postęp. Powinniśmy spodziewać się, że za dwa lata na mundialu zobaczymy go załatwiającego się podczas meczu otwarcia na środku boiska.Łukasz Bąk•17 czerwca 2016
Bąk: Apple, jesteś już tylko ogryzkiemOd chwili gdy iPhone zadebiutował na rynku w 2007 r., miałem każdą generację tego telefonu. I przez wszystkie te lata broniłem go przed antagonistami niczym rycerz pasowany osobiście przez Steve'a Jobsa. Często słyszałem, że produkty Apple’a to tak naprawdę dzieło speców od marketingu, a nie wybitnych wizjonerów i naukowców. Ja jednak twierdziłem, że jest inaczej. Że Apple wyznacza standardy i zawsze jest o krok przed konkurencją, która próbuje choćby liznąć jego wizjonerskie pięty. Łukasz Bąk•10 czerwca 2016
Bąk: Kia, przez ciebie dostanę zawałuZe zdumieniem obserwuję rozpowszechniającą się w motoryzacyjnym świecie modę na dodawanie do nazw samochodów słowa „sport”. W ten sposób producenci starają się zasugerować wam, że oto stoicie przed niepowtarzalną szansą wyjechania z salonu odpowiednikiem Usaina Bolta – czyli czymś smukłym, bardzo szybkim i niebywale zwinnym. Łukasz Bąk•03 czerwca 2016
Bąk: Oto nowy mercedes. Nazywa się lexusJak być może pamiętacie, dwa tygodnie temu w tym miejscu zrównałem z ziemią model Jazz ze skrzynią bezstopniową. I podtrzymuję absolutnie każde gorzkie zdanie wypowiedziane na jego temat. A nawet dodam jeszcze jedno – wersję tę mógłby kupić wyłącznie ktoś głuchy jak pień i energiczny jak kamień. Czyli ktoś, kto już nie żyje. Możecie zatem wyobrazić sobie moje zdziwienie, gdy pani Iwona odpowiadająca w Hondzie za PR zadzwoniła do mnie i – w przeciwieństwie do ludzi z Fiata – nie straszyła spaleniem mi domu, uprowadzeniem dzieci i procesami sądowymi, tylko zaproponowała... kolejny test Jazza. Łukasz Bąk•27 maja 2016
Bąk: Ford? To takie lepsze audiPo tym, do czego się wam przyznam w następnym zdaniu, prawdopodobnie całkowicie stracicie do mnie szacunek. No więc moim pierwszym samochodem w życiu było renault. Serio. Miałem 19 lat, zaczynałem studia i w Pabianicach kupiłem model 5 GT.Łukasz Bąk•20 maja 2016