Jeśli nie masz wyjścia, to rozważ restrukturyzację albo upadłość [PORADNIK]Ostatnie kryzysowe lata sprawiły, że wiele firm znalazło się pod ścianą i dziś biją się z myślami, czy to nie czas na formalną restrukturyzację. Jak ją przeprowadzić? Jaki rodzaj procedury wybrać? Czy można uzyskać pomoc państwa? I co, gdy widmo upadłości coraz bliżej. O tym wszystkim już dziś w kolejnych radach na czas kryzysu.Hubert Woźniak•20 stycznia 2023
Jeśli nie masz wyjścia, to rozważ restrukturyzację albo upadłośćOstatnie kryzysowe lata sprawiły, że wiele firm znalazło się pod ścianą i dziś biją się z myślami, czy to nie czas na formalną restrukturyzację. Jak ją przeprowadzić? Jaki rodzaj procedury wybrać? Czy można uzyskać pomoc państwa? I co, gdy widmo upadłości coraz bliżej. O tym wszystkim już dziś w kolejnych radach na czas kryzysu.Bartosz Sierakowski•19 stycznia 2023
Przyspieszone postępowanie układowe może być panaceum na kryzys finansowy. Ale nie idealnymPrzyspieszone postępowanie układowe jest wybierane najczęściej. Po pierwsze, daje ono ochronę przed egzekucjami. Po drugie, jest uproszczone i trwa stosunkowo krótko. Po trzecie, nie wiąże się z istotną ingerencją sądu, a to bardzo istotne w warunkach, w których sądy niemal nie działają. Sebastian Maciejczyk•31 marca 2020
Przyspieszone postępowanie układowe może być panaceum na kryzys finansowy. Ale nie idealnymPROBLEM. Ostatnio w mediach i na forach dyskusyjnych bardzo dużo się mówi, że dla firm borykających się z kryzysem finansowym i szukających ratunku szczególnie korzystnym rozwiązaniem jest skorzystanie z dobrodziejstw przyspieszonego postępowania układowego. Przede wszystkim dlatego, że ta forma postępowania restrukturyzacyjnego roztacza nad firmą swoisty parasol ochronny przed wierzycielami, obejmujący długi sprzed otwarcia postępowania układowego. Wraz z dniem jego otwarcia zawieszeniu ulegają postępowania egzekucyjne dotyczące wierzytelności objętych z mocy prawa układem, niedopuszczalne jest także wszczęcie postępowania egzekucyjnego co do takiej wierzytelności. Inaczej mówiąc, narosłe długi przestają na jakiś czas ciążyć, bo żaden wierzyciel nie może iść z nimi do komornika, nie wypowie też umów. Jednak, jak wynika z naszej analizy, nie jest to rozwiązanie zupełnie idealne i nie w każdej sytuacji się sprawdza.Sebastian Maciejczyk•30 marca 2020