Siudaj: Czy powinienem spłacać kredyty za Hutę Katowice?
Dawno temu, w czasach, kiedy wrony budziły postrach, przeczytałem w
„Młodym Techniku” opowiadanie. Nie pomnę ani tytułu, ani autora, ale
treść zapamiętałem. Była to historia rodziny z przyszłości. Dorośli byli
już mocno zadłużeni, a to na pralkę, a to na samochód, a to na
telewizor. Jednak zepsuła się lodówka. Można było kupić supernowoczesne
urządzenie, drogie – ale na kredyt. Mogło go wziąć jedynie dziecko,
które jednak w przyszłości musiałoby pożyczkę odpracować. To oznaczałoby
koniec jego marzeń i konieczność pracy w fabryce, w której zatrudnieni
byli rodzice.