Zwykłe upoważnienie to za
mało, by odebrać list
Mama ustanowiła mnie swoim
pełnomocnikiem. Jest starszą kobietą, ma
problemy z poruszaniem się, więc uznaliśmy,
że w ten sposób będę mógł
załatwiać w jej imieniu część
różnych spraw natury formalnej - opowiada pan
Tomasz. - Jedną z takich spraw jest odbieranie
przesyłek pocztowych. Ostatnio okazało się,
że do mojej mamy był zaadresowany list z sądu
w sprawie cywilnej. Jako że listonosz prywatnej firmy
pocztowej nie zastał nikogo w domu, zostawił awizo.
Udałem się więc do punktu, by odebrać
list. Pokazałem dokument potwierdzający
upoważnienie, ale pracownica tego punktu
odmówiła wydania przesyłki, informując
mnie, że nie honorują pełnomocnictwa
ogólnego, a jedynie szczególne, tzw. pocztowe
- informuje czytelnik. W dalszej części listu
pan Tomasz zastanawia się, czy warto
złożyć reklamację w powyższej
sprawie. Prosi o poradę, czy praktyka stosowana przez
prywatnego operatora pocztowego jest zgodna z przepisami.