Stanisław Koczot: Inwestorzy chcą trochę odpocząćJeśli nie stanie się nic niespodziewanego, do połowy stycznia złoty będzie stał w miejscu.Stanisław Koczot•17 grudnia 2010
Stanisław Koczot: Kiedy OFE pokażą wreszcie swoją siłęFundusze emerytalne to idealny kasjer, który daje pieniądze, niewiele żądając w zamian.Stanisław Koczot•14 grudnia 2010
Stanisław Koczot: Gra o kopalnię BogdankaSpółkę chętnie kupi Jastrzębska Spółka Węglowa. Ministerstwo skarbu jest przeciw, gospodarki – za.Stanisław Koczot•06 grudnia 2010
Komentarz redakcji: Polska obejrzy finansową katastrofę z pierwszego rzęduAkurat na naszą prezydencję w UE przypada początek debaty na temat unijnego budżetu na lata 2014 – 2020. Na pewno będzie gorąco, bo już teraz bogate państwa zapowiadają walkę o obniżenie wydatkówStanisław Koczot•02 grudnia 2010
Stanisław Koczot: Gospodarka na peryferiachKryzys koreański jest dla naszej waluty groźniejszy niż lokalne zamieszanie wokół funduszy.Stanisław Koczot•26 listopada 2010
Stanisław Koczot: Polska potrzebuje gazociągu z LitwąRurociąg włączyłby nas w europejski system. Może nie powstać, choć sami o niego zabiegaliśmyStanisław Koczot•24 listopada 2010
Stanisław Koczot: Każdy kraj ma jakiś margines błędu. Nasz jest minimalnyZ pozoru polski rząd nie popełnił błędu, bo w okresie największego zamętu na światowych rynkach de facto niewiele zrobił. Problem polega na tym, że bezczynność także jest błędem. I to poważnymStanisław Koczot•17 listopada 2010
Stanisław Koczot: Bruksela umowy gazowej nie odpuściJeżeli Gazprom ogra Polaków, straci na tym cała Europa. Na razie Rosja postawiła na swoim.Stanisław Koczot•09 listopada 2010
Komentarz redakcji: Banki trzymają nas w walutowym szachuWicepremier Waldemar Pawlak ma rację: spready to problem. Banki, przeliczając sobie kurs waluty według własnego widzimisię, oskubują klientów. Ściągają gigantyczne pieniądze, traktują spready jak żyłę złota, a do tego nie ma żadnej sankcji, by im tego zabronić. To skandal!Stanisław Koczot•05 listopada 2010
Komentarz redakcji: Miłość Warszawy i Moskwy? To żartPo podpisaniu umowy gazowej z Rosją Warszawa wolałaby już zamknąć piękną kartę przyjaźni polsko-rosyjskiej. Tymczasem nic z tego. Okazuje się, że Moskwa chciałaby dalszego ciągu, czyli udziału w prywatyzacji paliwowej Grupy Lotos i wciągnięcia Warszawy w interes z elektrownią atomową, którą Rosjanie chcą wybudować w obwodzie kaliningradzkim.Stanisław Koczot•04 listopada 2010