Wspólnota po puczu z Osaki [OPINIA]
Gdy czekaliśmy na nazwiska nowych
szefów głównych instytucji unijnych, coraz bardziej oczywiste stawały
się strukturalne ograniczenia procesu decyzyjnego w Unii Europejskiej.
Wbrew ogólnemu przekonaniu do obsadzenia głównych stanowisk nie
wystarczy być silnym. Istnieje również potrzeba uzyskania konsensusu
oraz przestrzegania zasad, a w tym konkretnym przypadku zasady wyboru na
szefa Komisji Europejskiej przewodniczącego frakcji w Parlamencie
Europejskim, która zdobyła największą liczbę głosów.