Zagładę przeżyłem na aryjskim akcie zgonu [WYWIAD]
Ksiądz miał tylko formularze aktów zgonu, a nie metryk urodzenia. Jak powiedzieć takiemu chłopu z Hamburga: „No wie pan, nie było formularzy aktu urodzenia, to wypisano mi go na wzorze aktu zgonu”. Szwagier Urbanowicza znalazł rozwiązanie – przekreślił słowo „zgonu” siedmioma kreskami pod linijkę i napisał odręcznie „urodzenia” – mówi DGP Ocalony Bronisław Erlich.