Potrzebujemy zgody w polityce zagranicznej [OPINIA]Dzisiejsza Polska traci przyjaciół na arenie międzynarodowej. W tej sytuacji priorytetem rządu i opozycji powinno być wspólne działanie na rzecz odzyskania wpływów w regionie i powrót do pozycji równego partnera w Unii Europejskiej i we wspólnocie transatlantyckiej.Marcin Zaborowski•01 lutego 2021
Wybory, które mogą odwrócić rozszerzenie Unii EuropejskiejKończy się era centrowego konsensusu w parlamencie europejskim. Jest prawdopodobne, że po wyborach nowa koalicja zaostrzy stanowisko wobec państw uznanych za łamiące unijne zasady praworządności.Marcin Zaborowski•07 kwietnia 2019
Wybory, które mogą odwrócić rozszerzenie Unii EuropejskiejKończy się era centrowego konsensusu w parlamencie europejskim. Jest prawdopodobne, że po wyborach nowa koalicja zaostrzy stanowisko wobec państw uznanych za łamiące unijne zasady praworządnościMarcin Zaborowski•04 kwietnia 2019
Dziś strategia Warszawy polega na pokazaniu USA, że jesteśmy najwierniejszym sojusznikiem [OPINIA]Niccolò Machiavelli, twórca współczesnej myśli państwowej, zalecał zawieranie sojuszy. Ale ostrzegał przed aliansami, w których państwo słabsze uzależnia się od silniejszego. Jeśli jednak taki sojusz, pisał, jest konieczny, należy opanować sztukę dbania o własne interesy. Bo bez klarownego wyznaczenia granic słabszy traci, zdaniem renesansowego teoretyka, podmiotowość i staje się wasalem silniejszego. W dodatku patron zawsze może „przehandlować” interesy protegowanego na rzecz porozumienia ze wspólnym adwersarzem. Marcin Zaborowski•01 lutego 2019
Warszawa – Teheran: Zmarnowany potencjał, spore napięcia [OPINIA]Napięcie między Polską a Iranem niweczy pozytywne skutki dyplomatycznych działań kilku kolejnych ekip rządzących.Marcin Zaborowski•20 stycznia 2019
Warszawa – Teheran: zmarnowany potencjałNapięcie między Polską a Iranem niweczy pozytywne skutki dyplomatycznych działań kilku kolejnych ekip rządzącychMarcin Zaborowski•17 stycznia 2019
Europa Środkowa porzuca Zachód. Marcin Zaborowski o kulturze politycznej w państwach Wyszehradu [OPINIA]Jest rok 1984, Europę Środkową ogarnął marazm. Po sierpniu 1980 r. i trwającym ponad rok festiwalu wolności polska Solidarność jest zmarginalizowana, podzielona oraz zepchnięta do podziemia. W Czechosłowacji żelazną ręką rządzi Gustáv Husák, kultura znalazła się pod kontrolą zamordystycznej frakcji partii komunistycznej, w radiu dominują kiczowate piosenki Karela Gotta. Na Węgrzech panuje gulaszowa stabilizacja – dzięki lekkiemu otwarciu gospodarki w sklepach pojawiły się zachodnie produkty, a trwające w stanie zbiorowej depresji społeczeństwo zajęło się konsumpcją. Marcin Zaborowski•13 stycznia 2019