Sadurski: Rząd zafundował sobie test na inteligencję
Marek Hłasko w „Pięknych dwudziestoletnich” opisuje
historię amerykańskiego pisarza tworzącego dla gazety powieść w
odcinkach. Pewnego dnia oświadcza on szefowi, że od jutra chce 10
dolarów więcej za odcinek. Szef mu na to – won. I wzywa Rappaporta,
któremu każe pisać dalej „tę przeklętą bzdurę”. Rappaport po godzinie
przychodzi pijany i odmawia. Podobnie Treppengelander. I gdy drukarnia
już zaczyna ponaglać redakcję, szef wzywa Najlepszego. Ten też po
godzinie wraca pijany i mówi, że nie da rady napisać kolejnego odcinka,
jeśli w poprzednim bohater Mike Gilderstern wyskoczył z samolotu na
wysokości 10 tysięcy metrów nad oceanem i jest bez spadochronu, wokół
latają odrzutowce i strzelają do niego pociskami rakietowymi, a na dole
czekają trzy rekiny z otwartymi paszczami.