Historie spisane przez wizytatorów szkół II Rzeczpospolitej dają do myśleniaArtykuł Karola Sanojcy na temat edukacji historycznej w szkołach ukraińskich II RP, napisany parę lat przed napaścią Moskwy na Kijów (dla branżowego pisma „Studia Historica Gedanensia”; dobrze, że jest internet), to jedna z lektur, od których trudno się oderwać. Choćby dlatego, że autor tak wiele cytuje z opinii wizytatorów ówczesnych szkół.Jan Wróbel•30 marca 2024
Wyzwania współczesnej religijności. Rozmowa z Tomaszem StawiszyńskimChrześcijaństwo dostarcza języka, dzięki któremu można mówić o najtragiczniejszych i najtrudniejszych doświadczeniach, które odsuwamy od siebie, ale których nie da się uniknąć.Jan Wróbel•29 marca 2024
Siła pocieszeniaChrześcijaństwo dostarcza języka, dzięki któremu można mówić o najtragiczniejszych i najtrudniejszych doświadczeniach, które odsuwamy od siebie, ale których nie da się uniknąćJan Wróbel•29 marca 2024
Przekroczono granicę między autorefleksją a autodestrukcją. Kiedy Zachód się wstydził, Putin się zbroiłOglądam w „Super Expressie” wyniki sondażu: 54 proc. odpowiada „tak” na pytanie, czy NATO „ochroni nas w razie wojny z Rosją”; 30 proc. odpowiada „nie”. Pojęcia nie mam, co sam bym odpowiedział. Analogie historyczne zawodzą, a wróżenie, co by było, gdyby było, ma sens taki sobie.Jan Wróbel•23 marca 2024
Referendum w sprawie aborcji. Oczywisty wynik równaniaPomysł referendum w sprawie zmniejszenia poziomu ochrony życia poczętego ma oczywiste zalety. Oddaje fundamentalną decyzję moralną w ręce narodu, narzucając nieprzekraczalne ramy prawodawcom – zazwyczaj ludziom starszym i jakże często męskim. Jak pamiętamy, „klasa polityczna” jest w polskim języku synonimem określenia zaułek złodziei, a „naród”, mimo usilnej pracy środowiska polakożerców, wciąż nie jest synonimem wyrażenia „kolonizatorzy i antysemici”. W każdym razie naród polski kojarzy się Polkom i Polakom dużo lepiej niż politycy i polityczki.Jan Wróbel•17 marca 2024
Fory dla inteligencji w wyborach? Plusy dodatnie i plusy ujemneNie jest łatwo oddzielić słusznego wyborcę od niesłusznego – choć tak bardzo by się chciało... Roman Dmowski w 1928 r. zaproponował ordynację wyborczą, w której okręgi wyborcze mają różne punkty w zależności od wartości elektoratu. Co do zasady był demokratą, ale starzejąc się, patrzył na bliźnich z rosnącym zniecierpliwieniem, dochodząc do wniosku: „Jest pewnikiem, że im więcej jest głosujących, tym większą przewagę mają ludzie głupi, politycznie ciemni”.Jan Wróbel•09 marca 2024
Posłanka Polski 2050: Jakość polityki w kraju zaczęła się psuć w Sejmie [WYWIAD]Przecież sporo ten Sejm – mimo krzyków, gaśnicy posła Brauna i wchodzenia do izby Mariuszem Kamińskim – pozmieniał na lepsze – mówi Aleksandra Leo, posłanka Polski 2050. Jan Wróbel•08 marca 2024