Tusk, Terlecki i telewizja. Refleksje na temat publicystyki
Ukształtowany zostałem w przekonaniu, że więcej można przemycić wartościowych mniemań w masce błazna niż w masce mędrca – i dziwię się nawet, że dzyń, dzyń dzwoneczków na czapce nęci tak niewielu. Kiedy zaproponuję program dla nowej (?) telewizji publicznej: „Jazda na Tuska!”, to wielu z państwa pomyśli, że żartuję, nawet niesmacznie.