W giełdowym kasynie rekiny grają
znaczonymi kartami
Zarabianie na Wall Street coraz bardziej
przypomina hazard. By zyskać, trzeba mieć asa w
rękawie. Zwłaszcza w czasie zawirowań na rynkach
finansowych i przy ich małej przewidywalności
informacja może być cenniejsza od złota. Zamiast
żmudnie analizować, co warto kupić, inwestorzy
starają się dotrzeć do insiderów, czyli
wysokich rangą pracowników spółek. To
nielegalne, ale mało kto ma skrupuły.