Nawet stragan warzywny warto ubezpieczyć
Znany w okolicy bezdomny w ataku
złości zdemolował panu Robertowi stoisko z
owocami, stojące przed jego warzywniakiem. –
Był pod wpływem alkoholu, połamał
skrzynki, podeptał owoce – wśród nich
tropikalne papaje i gujawy. – Wezwałem
policję, ale napastnik w międzyczasie
zniknął. Czy mam szansę na jakiekolwiek
zadośćuczynienie – pyta czytelnik