Grecja znów wpłynęła na złotego i giełdy
Po pięknym wzroście od połowy stycznia wczoraj złoty uległ sporej
przecenie. Euro zyskało do niego nawet ponad 0,75 proc. i trzeba było za
nie płacić 4,17 zł. W podobnym przedziale umocnił się frank szwajcarski
– do 3,45 zł, a najmocniej dolar amerykański – o 1,45 proc., do 3,17
zł. Przy okazji rosła rentowność polskich obligacji. Eksperci są zgodni –
to znów wina Grecji.