Panama Papers po polsku. Podatkowe sito coraz gęstsze, ale czy skuteczne?
Uciec na Seszele albo wyspy Samoa, najpierw z pieniędzmi, a potem z rodziną i żyć tam do końca świata i jeden dzień dłużej... O, przepraszam, troszkę się rozmarzyłam. Drogi fiskusie, ja wcale uciekać nie będę, raje (podatkowe) nie dla mnie.