Kierowcy, rolnicy i firmy budowlane słono zapłacą za globalne ocieplenie. Unia nie odpuszcza
Zaostrza się unijna walka z globalnym ociepleniem i ostatecznie ostro skręca w kierunku małego i średniego biznesu. Zdaniem Komisji Europejskiej za ponad 60 proc. emisji gazów cieplarnianych odpowiadają firmy z branży transportowej, budowlanej, a także rolnicy i sektor komunalny. A więc wcale nie stalownie, huty oraz ciepłownie. Dlatego w projektowanym rozporządzeniu o wspólnym wysiłku redukcyjnym (prace nad nim nabierają tempa) Komisja Europejska, Rada Unii Europejskiej oraz Parlament Europejski, wprowadzając limity emisji gazów cieplarnianych, koncentrują się mocno właśnie na tych sektorach gospodarki – nieobjętych unijnym rynkiem handlu emisjami (czyli non-ETS). Proponują dla nich nowe, znacząco zaostrzone limity emisji CO2, oznaczające konieczność drastycznych redukcji – w stosunku do 2005 r. aż o 30 proc.