Król: Trzeba pomóc chłopom walczyć z embargiem
Nie jestem specjalistą od produkcji
owoców i warzyw, ale mam sąsiadów,
którzy się tym zajmują, i co nieco od
nich wiem. Poza tym widziałem prawdziwy wielki sad
i też wiem co nieco, jak się produkuje
jabłka. Dlatego do irytacji doprowadzają mnie uwagi
komentatorów, którzy albo dowodzą, że
chłop, jeśli nie ma zapotrzebowania na jego towar,
powinien zmienić branżę na lepszą, albo
że polska wieś jest tak zacofana, że
niepotrzebnie wkłada się w nią
pieniądze z Unii Europejskiej, albo że owszem,
chłopi ucierpią, ale co może zrobić
rząd, który nie jest temu bezpośrednio
winien.