Marynarka z cekinami. "Performer"
Szalenie irytujący film. Twórcom „Performera” przyświecała zapewne idea przywrócenia sztukom wizualnym człowieka, konkretnego autora, z imieniem i nazwiskiem. Zamysł szlachetny, ale nie powiódł się również dlatego, że Oskar Dawicki jest w „Performerze” takim samym znakiem, jak zdehumanizowane sztuki plastyczne, z którymi twórcy filmu Łukasz Ronduda i Maciej Sobieszczański wchodzą w polemikę. Dawicki nie jest jednak żadną ofiarą, jest kokietem i beneficjentem antymieszczańskiej postawy. Jeżeli jego ekranowa obecność jest w efekcie ciekawa, wynika to z przypadkowego autoobnażenia artysty.