Cyril Pedrosa "Portugalia" - recenzja
Ileż to już było opowieści o poszukiwaniu własnego ja, próbie łagodnego
wejścia w ostry zakręt życia, mozolnym wydostawaniu się ze swoistego
limbo codzienności. A jednak „Portugalia” Cyrila Pedrosy – autora
znakomitego, wydanego przed paroma laty także i u nas albumu „Trzy
cienie” – wyłamuje się ze schematu, choć streszczenie historii
zamkniętej na ćwierci tysiąca stron może wydać się następną kalką
kserokopii