Prawniku, zostań głosem milczącego. Ochrona zwierząt jest problemem prawnym
Domyślam się, że i w tym roku zwierzęta nie przemówiły w Państwa
domach (na fermach, jeśli są Państwo akurat ich właścicielami) ludzkim
głosem. Tym bardziej konieczne jest, by w ich imieniu mówili i działali
ludzie. Zwłaszcza prawnicy, bo przecież ochrona zwierząt – poza aspektem
etycznym i gospodarczym – jest po prostu problemem prawnym, choć nie
wykształciła się (jeszcze?) osobna gałąź prawa jej poświęcona.