W sądach nadal zszywa się akta igłą i dratwą
W sądownictwie ciągle coś się zmienia, a to kognicja, a to ustrój, a to
koncepcje działania. Ostatnie lata to również niewiarygodna zmiana
warunków pracy. Zostaliśmy dotknięci syndromem kosmicznego
przyspieszenia – informatyzujemy się, wprowadzamy menedżerskie
zarządzanie, zewnętrzny i wewnętrzny nadzór administracyjny, zmiany
struktury organizacyjnej itp. Niby jest lepiej, ale jak się dokładnie
przyjrzeć, to właściwie nie wiadomo komu.