Brak pracy nie jest równoznaczny z wypłatą zasiłku dla bezrobotnych
Pan Kamil jest od kilku
miesięcy bezrobotny. – Zarejestrowałem się
w urzędzie pracy, liczyłem na wypłatę
zasiłku. Niestety, okazało się, że
ponieważ wynajmuję mieszkanie odziedziczone po babci,
żadnych pieniędzy nie dostanę. Podobnie
było kilka lat temu, kiedy po utracie zatrudnienia
również nie otrzymałem zasiłku.
Pracowałem wtedy na część etatu i
zarabiałem mniej niż minimalne wynagrodzenie, a tym
samym, zdaniem urzędu, na pieniądze nie
zasługiwałem. Wydaje mi się, że skoro
byłem zatrudniony w niepełnym wymiarze, to wymagane
wynagrodzenie też powinno być mniejsze. Pracuję,
opłacam składki, ale kiedy jestem w potrzebie, nie
mogę liczyć na żadną pomoc –
żali się czytelnik.