Kasprzycka: Najważniejsze, by wózek sprawnie się toczył
Są dwie szkoły rządzenia. Jedni uważają, że lepiej w zgodzie i po cichu pchać wózek do przodu, niezależnie od tego, co na tym wózku wiozą. Robota jest zrobiona, wszyscy zadowoleni, a co z tego zostanie na później – mniej istotne. Tę metodę przywykło się nazywać koncyliacyjną, a jej wyznawcy na sztandarach niosą – słuszne skąd inąd – hasło „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”.