Obrona sądu w wykonaniu polityków
Media, poza tymi branżowymi, wymiarem sprawiedliwości się zainteresują, gdy pijany sędzia wypadnie przez okno, a inny potraktuje prominentnego polityka o znanym nazwisku ostrzej, niż chciała prokuratura. Szatnię w sądzie, którego na oczy nie widziały, mają w nosie. Potrzebują sensownego komentarza - pisze Ewa Szadkowska.