Czy do 31 maja przedsiębiorcy powinni wnieść ratę opłaty za pozwolenie na alkohol
PROBLEM. Za niespełna cztery tygodnie minie termin na uiszczenie jednej z trzech rat opłaty za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych w 2020 r. (potocznie nazywanej koncesją na alkohol), o której mowa w art. 111 ustawy o o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Co do zasady niedopełnienie obowiązku w terminie grozi utratą zezwolenia. To problem nie tylko dla około 85 tys. sklepów, lecz przede wszystkim dla ok. 43 tys. lokali gastronomicznych, które od wielu tygodni stoją zamknięte i ubolewają, że w tarczy antykryzysowej nie ma przepisu mówiącego wprost o odroczeniu obowiązku. Co prawda pojawiają się interpretacje, że ma tutaj zastosowanie przepis ogólny z tarczy odraczający bieg terminów administracyjnych zawitych, z niezachowaniem których ustawa wiąże ujemne skutki dla strony (art. 15zzr ust. 1 pkt 5 specustawy o COVID-19). Taką właśnie tezę stawia m.in. specjalizujący się w prawie administracyjnym radca prawny Marcin Nagórek. Jednakże w tej kwestii zdania ekspertów są mocno podzielone (przedstawiamy je poniżej). I co istotne, także urzędy jednostek samorządowych pobierających opłatę mają różne podejście. Przykładowo we Wrocławiu przyjęto, że termin biegnie, a Kraków twierdzi, że uległ on zawieszeniu. O opinię poprosiliśmy zatem ministerstwo. Resort na razie jednak ograniczył się do informacji, że zna sprawę zarówno z pism przedsiębiorców, jak i strony samorządowej. – Kwestia ta jest przedmiotem analizy resortu. Jako Ministerstwo Rozwoju zawsze dążymy do tego, aby przedsiębiorcy mieli jasność w kwestii ciążących na nich obciążeń – powiedziała Wioletta Olszewska z biura prasowego resortu. W chwili zamykania numeru do druku wyniki analizy wciąż nie były znane. ©℗ Oprac. JP