Wybory w Austrii potwierdzają: Europa zaczyna mówić Kaczyńskim i Orbanem
Kryzys migracyjny, radykalizacja nastrojów, niechęć do tradycyjnych ugrupowań. Na Starym Kontynencie zmienił się klimat. Bez względu na to, czy Wolnościowa Partia Austrii (FPÖ) wejdzie do
rządu, czy nie, ugrupowanie jest największym zwycięzcą wczorajszych
wyborów parlamentarnych nad Dunajem. Sukces ten nie zasadza się jednak
tylko na wysokim poparciu (prawie jak w czasach Jörga Haidera), ale
przede wszystkim na przesunięciu politycznego centrum w prawą stronę.