Héjj: Przyjaźń może być pragmatyczna
Wierzę w przyjaźń polsko-węgierską, jednak taką między zwykłymi ludźmi, pozbawioną ideologicznego oraz politycznego namaszczenia. W dużej mierze zbieżną z tą, o której mówił Viktor Orbán podczas wspólnej konferencji prasowej z premier Beatą Szydło w lutym br. Tym bardziej że jeśli przejrzeć historyczne relacje, to sojusze zazwyczaj budowane były przeciwko jakiejś władzy, a nie w imię jej poparcia. Nie wierzę jednak w przyjaźń polityczną, szczególnie gdy jedna ze stron zyskuje na niej nad wyraz wiele.