Dolar wraca do wzrostów
Po mocnym piątku, dzisiaj inwestorzy mają czas na przemyślenia (o ile
nie zrobili tego w weekend). Kalendarz makro nie daje żadnych
potencjalnych impulsów, co nie oznacza, że ich nie będzie. Rynek będzie
się pozycjonował pod to, co zobaczymy w kolejnych dniach. Jutro będzie
to inflacja CPI w Wielkiej Brytanii, produkcja przemysłowa w strefie
euro, oraz sprzedaż detaliczna w USA. Niewykluczone jednak, że
najciekawszymi publikacjami tego tygodnia będą regionalne dane z Nowego
Jorku (w środę) i Filadelfii (w czwartek), zwłaszcza, że to wskaźniki za
styczeń, a więc będą dość wrażliwe na sytuację pogodową. Jutro też
rozpoczyna się sezon wyników spółek w USA za IV kwartał. Pytanie, czy
nie sprowokują one korekty wzrostów z końcówki ubiegłego roku, co dałoby
pozytywny impuls dolarowi…