Jak spędzić wakacje jeżdżąc kamperemJeśli lubimy mobilny odpoczynek, dobrym rozwiązaniem jest wynajęcie kampera. Oznacza to spory koszt, ale uniezależnia od miejsc noclegowych i pozwala jechać, dokąd chcemy. Trzeba jednak przed wyjazdem załatwić sporo formalności. Po pierwsze, dosyć wcześnie warto zarezerwować pojazd (w sezonie mogą być problemy). Są auta małe – dwuosobowe i czteroosobowe czy nawet siedmioosoboweRenata Majek•23 czerwca 2016
Kantory: Sposoby na wakacyjne walutySprzedaż euro, dolarów czy kun kwitnie, a konkurencja na rynku kantorowym jest coraz ostrzejsza. To pomaga obniżać spread, jaki muszą płacić klienci. W ubiegłym roku tradycyjne kantory skupiły waluty za prawie 108 mld zł, o 9 proc. więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż walut wyniosła 67,5 mld zł i była o ponad 14 proc. większa niż rok wcześniej – wynika z danych NBP. Marek Chądzyński•20 czerwca 2016
Najem domku letniskowego z 8,5-proc. ryczałtemCzasowy, niezorganizowany wynajem nieruchomości może być rozliczany poza działalnością gospodarczą – orzekł WSA w Gliwicach.Mariusz Szulc•14 czerwca 2016
Wakacje w stylu timeshare - opcja (nie) tylko dla zamożnychTimeshare to - upraszczając - wykupione prawo do czasowego korzystania z obiektów i usług turystycznych na zasadzie współużytkowania z innymi. W praktyce to najczęściej apartamenty nad morzem czy w innych atrakcyjnych miejscach wypoczynku, które można użytkować jak właściciel np. dwa tygodnie w roku. W czasie korzystania z obiektu korzystający płaci np. za media (prąd, wodę) i wywóz śmieci. Kwestie praw i obowiązków określa umowa z firmą timesharingową, która zarządza portfelem obiektów i usług oraz kalendarzem ich użytkowania przez poszczególnych klientów.Hubert Rabiega•29 maja 2016
Policja odholuje łódź do przystani, jeśli załoga okaże się nietrzeźwaWypożyczyliśmy ze znajomymi trzy rowery wodne, zapakowaliśmy koszyk piknikowy, chcieliśmy popływać, wypocząć na wyspie i wrócić przed wieczorem. Do koszyka wrzuciliśmy kilka piw... – opowiada pan Maciej. – Gdy właściciel wypożyczalni to zobaczył, zagroził, że wezwie policję wodną, by nas skontrolowała, kiedy będziemy wracać, i doradził, by piwo zostawić na brzegu... Popsuł nam tym dzień. Nie chcieliśmy się przecież upijać! Czy miał prawo się wtrącać – zastanawia się czytelnik.Małgorzata Raczkowska•21 maja 2016