Mętne spojrzenia w stronę Brukseli. Wpływ Unii Europejskiej na polską politykę
Patrząc na uchwalane przez polski parlament ustawy trudno nie dostrzec jak ogromną ich część stanowią te będące implementacją przepisów tworzonych na poziomie UE. Tymczasem słuchając wystąpień polskich polityków w trakcie kampanii można odnieść wrażenie, że Polska to swoiste perpetuum mobile, arystotelesowski nieruchomy poruszyciel, który może dla swoich rodaków dokonać wszystkiego, jeśli tylko oczywiście chce. Są co prawda wyjątki od tej reguły, ale konwencje programowe dwóch największych ugrupowań pokazują wyraźnie, że polityka europejska dla polskiego mainstreamu ewidentnie nie jest seksi. A jeśli już, to tylko w odniesieniu do krajowych sporów, w których słowo „suwerenność” i „bezpieczeństwo” są odmieniane na wszystkie możliwe sposoby.