Bąk: Drogi panie premierze
W imieniu mojej rodziny, znajomych,
sąsiadów, psa oraz własnym pragnę
serdecznie podziękować panu za zwolnienie nas
wszystkich z opłat za przejazd autostradą A1 nad
morze w sierpniowe weekendy. Pańska hojność
jest nawet większa niż pana
współpracowników stołujących
się u Sowy. Mamy tylko jeszcze kilka maleńkich
próśb. Oczywiście ich spełnienie
wiąże się z koniecznością wydania
paru groszy z publicznej kasy, ale czymże to jest w
porównaniu z dozgonną wdzięcznością,
jaką jesteśmy gotowi okazać w sondażach i
przy urnach.