Wysadzenie torów kolejowych pod Warszawą: "Wszystko wskazuje na rosyjskie służby specjalne"
Polskie służby bezpieczeństwa pracują w trybie alarmowym po serii zdarzeń, które rząd jednoznacznie określa jako akty dywersji o charakterze terrorystycznym. W centrum uwagi znalazło się uszkodzenie torów koło Garwolina i drugi, niewybuchły ładunek odnaleziony tuż obok. Do tego dochodzi incydent pod Puławami, gdzie zniszczona została sieć trakcyjna. Władze nie mają wątpliwości: chodzi o próbę destabilizacji Polski i wtłoczenie w przestrzeń publiczną chaosu, którego autorami – jak wszystko na to wskazuje – są rosyjskie służby specjalne.