Szpital zapłaci za brak pełnej informacji o możliwych powikłaniach
Początek sprawy miał miejsce w 2009 r., kiedy to
do jednego ze stołecznych szpitali na zaplanowaną wcześniej operację
gruczolaka prostaty zgłosił się Sławomir C. Zabieg przeszedł pomyślnie,
guz został usunięty. Niestety, po operacji ujawniły się poważne
komplikacje neurologiczne – pacjent miał niedowład prawej nogi, poza tym
po badaniu rezonansem magnetycznym wykazano u niego uszkodzenie rdzenia
kręgowego. W efekcie Sławomir C. doznał trwałego uszkodzenia nerwów i
niedowładu nogi, który – mimo intensywnej rehabilitacji – jest już
nieodwracalny.