ONR maszerował w Hajnówce ku czci "żołnierzy wyklętych". "Może pięć procent z nich to miejscowi"
- Historia zawsze zapisywała się krwawo, a jak trzeba uczcić, to trzeba -
mówiła jedna z uczestniczek marszu zorganizowanego przez ONR w
Hajnówce, w woj. podlaskim. Narodowcy uczcili pamięć tzw. żołnierzy
wyklętych, w tym m.in. kapitana Romualda Rajsa "Burego", którego
oddziały podziemia niepodległościowego 71 lat temu brutalnie
spacyfikowały kilka wsi w okolicach Bielska Podlaskiego, zamieszkanych
przez wyznającą prawosławie ludność białoruską. Na marsz nie zgodziły
się władze miasta, podobnie jak większość mieszkańców.