Klakierstwo w Senacie level hard
Jako uczeń przepełnionej tysiąclatki, zmuszony do
chodzenia do szkoły na drugą zmianę, doskonale pamiętam związane z tym
minusy. Jednym z nich było to, że na początku lat 90. w przedpołudniowym
paśmie telewizyjnym nie było nic ciekawego, a kwintesencją nudy były
wielogodzinne transmisje z posiedzeń Sejmu.