To gmina ustala bonifikatę przy wykupie mieszkania
Postanowiłem wykupić lokal,
który otrzymałem od miasta jako „mieszkanie
do remontu”. Warunkiem zamieszkania w nim było
wykonanie remontu na kwotę około 18 tys. zł
(wg kosztorysu sporządzonego w 2007 r. przez miasto).
Mieszkanie przejąłem w roku następnym, a w
związku z kłopotami z ogrzewaniem remont
zakończyłem w 2009 r., z czym zresztą
wiązało się powiększenie kosztów do
22 tys. zł. Obecnie gmina podała mi wycenę
mieszkania – ponad 47 tys. zł. Mam
zapłacić 5 proc. tej kwoty – pisze pan
Krzysztof. – Chciałbym wiedzieć, dlaczego nie
uwzględniono mojego wkładu na remont, choćby
owych 18 tys. zł. Wszyscy, którzy otrzymali
przydziały mieszkań bez konieczności
jakichkolwiek nakładów, mają taki sam
95-procentowy upust