"Kielce stolicą mody": Promocja samorządów nie może być groteskowa
Czy Kielce kojarzone są ze stolicą
mody, Gdańsk ze stolicą internetu, a Warszawa z
polami kapusty i obskurnymi barami mlecznymi?
Specjaliści od marketingu terytorialnego twierdzą,
że aby kampania promująca samorząd nie
okazała się groteską, a nakłady nie
poszły na marne, komunikat musi być spójny z
realiami. Inaczej miasto szybko traci na wiarygodności,
a turyści i inwestorzy wybierają inną
lokalizację. W marketingu mało jest gorszych rzeczy
niż obietnica bez pokrycia. Wydaje się, że
dobrym przepisem na reklamę jest propagowanie dóbr
regionalnych, wydarzeń i sportu wśród
mieszkańców. Jednak, jak zauważa
Najwyższa Izba Kontroli, z uwagi na brak zdefiniowanego
pojęcia promocji pieniądze zamiast faktycznie
iść np. na rekreację, trafiają np. na
wsparcie lokalnych klubów sportowych. Zdarzało
się również, że z tych środków
finansowano publikowanie kondolencji czy ogłoszeń
na temat sprzedaży nieruchomości.