Bąk: Pokaż, że masz charakter, kup sobie VW
Moja praca polega na tym, że biorę samochód, jeżdżę nim kilka dni,
wyrabiam sobie na jego temat mniej lub bardziej niesprawiedliwe zdanie,
opisuję go, oddaję kluczyki, jadę po następny, sprawdzam go przez kilka
dni itd., itd. Na początku czułem mrowienie na samą myśl o tym, że w
środę wsiądę do fiata punto, a w kolejny wtorek do opla corsy. Jarałem
się samochodami jak trzylatek Kinder Niespodzianką.